
no i jest.. przydreptał w końcu ten cały nju jir. osobiście nie czuję się znoworoczniona ale to możle dlatemu, że się ani troszku nie wyszalałam w sylwka... ale nie ma co narzekac... był to w sumie taki pierwszy i ostatni sylwek:P chociaż nie było tak do końca źle i to był mój wybór... ale mniejsza z tym:P
hmmm... z racji, że każdy robi jakieś postanowienia na nowy rok albo podsumowywuje stary... wyjątkowo się nie będę buntowac i zrobię to samo....:p
hmmm.... uroczyście postanawiam:
-zawsze i wszędzie byc taka jaka jestem... czyli wiecznie miec 17 lat i posrane w główce
-nie zakochiwac się...never ever
-hmm.. kochac tylko Nocnego i pare tam innych świrków :P :*
-więcej imprezowac ^^
-walnąc tatoo i się jeszcze popiercingowac troszke
-zdac prawko za first tajmem
-wiecej, cześciej i ostrzej jeździc konno :P
-niuchac, smyrac,gwałcic i javierowac ile się da ^^
-nie przejmowac się takimi drobnostkami jak szkoła i nauka
-robic to co lubie i co chce
-zmienic w sobie to co chce w sobie zmienic :P
-leniuchowac na ile zdrowie pozwoli
no i to chyba ewrifink... teraz idę się ostro stosowac do tej listy ... zacznę chyba od punktu ostatniego ^^
jeszcze tylko 4 dejsy... i wooolnośc :D
ja już mam wszystko pozaliczane... średnia 4,0 więc nie jest źle ;)
a ferie...hmmm.... jakby to powiedziec... ferie zapowiadają się ZAJEFUCKENBICIE :D
3 slowa: ferie-wiedeń-my :D
a teraz to już się można obijac, byczyc, lenic i świrowac do woli przez caaaały tydzień:)
szczerze... to dobrze mi to idzie... już mi się nawet notki pisac nie chce hyh ^^
wien wien wien :)
pierwszy dzien w moim uuukochanym miescie...
zaraz wybyamy gdzies na pierwszy becyrk do jakiejs knajpki... troche sie poszlajamy i w ogole podelektujemy sie tym cudem noca:P
jak pomysle ze cale 2 tygodnie tu spedzimy to az cos we mnie fika:) jest po prostu prze arcy milusio...
tak jakby w innym swiecie :)
ale mniejsza z tym i o to... cos za bardzo sie tu rozczulilam:P
wiec zycze milego wieczorku i fikam mikam pobuszowac po wien city:P