
Nie pisałam... przyczyna?? brak netka. No i chyba też brak zapału i checi :) Jak narazie pogrążona jestem czytaniem lektury i jednocześnie "misery" co już było moim wyborem ale pomęcze się z tymi 2 książkami na raz tzn męką jest lektura nie Misery. Do tego jest zacięta nauka chemii z której dopiero teraz... w ostatniej klasie... zaczynam coś rozumieć. 30 min temu wróciłam od Gosi u której byłam z Beną i zaz mi samej jest w to trudno uwierzyć ale uczyłyśmy się razem chemii!! I to SKUTECZNIE!! Musze jeszcze wykuć regółki z matmy na jutro i nauczyć się na sprawdzian z gegry... ale i tak jest mi wesoło... tzn było dzisiaj cały dzień... jest i mam nadzieje, że będzie :)
Bajeczka
Siedział robaczek na drzewie i zobaczył jabłuszko.
Myśli sobie: zjem jabłuszko.
Ale po chwili myśli: Poczekam, dojrzeje, będzie lepsze.
Przyleciał ptaszek i zobaczył robaczka.
Myśli: zjem robaczka.
Ale od razu stwierdził: Poczekam, robaczek zje jabłuszko, będzie lepszy.
Na drzewko, po cichutku wszedł kot i zobaczył ptaszka.
Myśli chytrze: zjem ptaszka.
Ale za chwilę myśli: Poczekam, ptaszek zje robaczka, będzie lepszy.
W końcu cierpliwość wszystkich została nagrodzona. Jabłko wreszcie dojrzało i tak, jak każdy z nich pomyślał, tak zrobił. Robaczek zjadł jabłuszko, ptaszek zjadł robaczka, a kotek zjadł ptaszka. Ale po tym ptaszku, taki się zrobił ciężki, że spadł z gałęzi, wprost w wielką kałużę...
Jaki z tego morał ?
Im dłuższa gra wstępna, tym bardziej wilgotne futerko :)
:):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):)
:):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):)
:):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):)
:):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):)
Ta muzyczka to chyba mój nowy kaprys :) Jak się komuś nie podoba... przeszkadza w słuchaniu swojej albo coś tam innego to na dole pod notkami można zrobić >>klik<< i sie wyłączy :) Ale jest baaardzo ładna.. pioseneczka i słowa.... ale nic więej nie powiem

I na tym KONIEC noci :)