do mnie ode mnie:
och, proszę cię... opamiętaj się!
co ty w ogóle wypisujesz??
wpadasz w jakies takie posrane nastroje... bleh!
chwilami to lepiej, żebyś się zamknęła, bo później powstają takie dziwnie pesymistyczno-melancholijno-jebnięte notki jak niektóre poniżej...
a fe!!

***

dobra,dobra... może wpadłam w małą znieczulice...
ale ja lubie taki stan!
czuję, jakby mi na niczym nie zależało, jakbym nie musiała się przejmować, i tylko non stop : PARTY TIME!!!!... no, może poza chwilami kiedy się choruje ;P wtedy to raczej: BED TIME!!!!

szczerze?
nie mogę czytać tego co powypisywałam pod wpływem "negatywnej energii", która zresztą, się we mnie cały czas gromadzi i później nadchodzą chwile kiedy jej nadmiar ze mnie uchodzi... i to są właśnie tego efekty... masakrejszyn ziąąą :P

więc zrobimy tak, że to co powoduje we mnie odruch wymiotowy, skreślimy!

robi?
robi! :D

hmmm... co by tu jeszcze...
aha!!

PARTY TIME!!! :D:D:D:D
Name:


Komentarze: